piątek, 18 stycznia 2013

Z ziarna motywacji i cierpliwości wyrośnie kiedyś owoc sukcesu i satysfakcji...

...tylko to ziarno trzeba najpierw znaleźć. Ja szukałam motywacji do działania, a mianowicie do tego, aby wziąć się za swoje ciało, nieco je ujędrnić i pozbyć się "pomarańczowej skórki", którą posiada zdecydowana większość kobiet. Jeśli czytając to, uśmiechasz się do monitora, bo Ciebie ten problem nie dotyczy, to wiedz, że jesteś extra-szczęściarą! :) 
Tyle razy zaczynałam ćwiczyć, ćwiczyłam miesiąc, dwa, trzy i przestawałam... Dlaczego? Efekty były średnie, a mi coraz mniej zależało. Przestawałam, a potem znowu robiłam wszystko, aby kolejny raz znaleźć w sobie siłę i walczyć z Cellulitem. Okazało się, że istnieje jednak takie "ziarno motywacji", które w moim wypadku okazało się naprawdę skuteczne. 
Mowa o suplemencie diety. Ale nie o takim jego typowym zastosowaniu, choć też zależało mi na tym, aby pomógł mi zwlaczyć cellulit. Zawsze jednak do takich kapsułek podchodziłam z dystansem i na cuda nie liczyłam. Wierzyłam jednak, że jeśli zacznę przyjmować CelluOFF, to może będzie mnie to jakoś dopingowało do ćwiczenia, do masaży i peelingów. Okazało się to strzałem w dziesiątkę. Dołożyłam jeszcze odrobinę motywacji i teraz mam - owoc sukcesu i satysfkacji, wspominany w temacie postu.

Dzięki błękitnym kaspułkom, które łatwo się połyka i wystarczy przyjmować jedną dziennie moje nogi są naprawdę w niezłym stanie :D Nie narzekam na brak jędrności, ani na nadmiar cellulitu, który się schował. Wiadomo, że nie jest to zasługa samych tabletek - przez całą kurację ćwiczyłam, stosowałam peelingi i masaże.To czego nie zmieniałam, to dieta, bo uwierzcie - słodycze kocham tak bardzo, że nie miałam zamiau z nich rezygnować, a już na pewno nie tylko po to, aby mieć odrobinę szczuplejsze nogi. Zwłaszcza, że na sylwetkę nie narzekam.

A wy przyjmujecie jakieś suplementy? Czy też uważacie, ża nie tylko pomagają w fizycznych zmianach, ale świetnie motywują do działania? Dla mnie szybko zauważalne efekty to także więcej cierpliwości, więc CelluOFF bardzo mi pomógł i nie żałuję, że zdecydowałam się na trzymiesięczną kurację z nim, którą chyba jeszcze przedłużę. Przyda się idealne ciało na wakacje.... ;) 

23 komentarze:

  1. Jeśli chodzi o suplementy na cellulit, to wolę chronić swoją wątrobę, a cellulit atakować ćwiczeniami, masażami... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po 3 miesiącach nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych, ale możliwe, że wyjdą kiedyś.

      Usuń
  2. Własnie jestem ciekawa czy ten Cellu Off działa, czy tylko motywuje. Bo czytam już którąś z kolei recenzję i każda z kobitek zaczęła w tym samym czasie ćwiczyć i dbać o nogi czy brzuch. A jak zadziała ten suplement jak się nie zmienia nic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia, ale sądzę, że bardziej działa on jak "katalizator" - przyspiesza reakcje, a nie tyle co ją powoduje.
      Dlatego wydaje mi się, że warto go brać wtedy, jeśli faktycznie ma się zamiar Cellulit zaatakować także innymi działaniami :)

      Usuń
  3. Fajnie napisane :)
    Według mnie trzeba się zabrać kompleksowo za sprawę, ale sprzymierzeniec mile widziany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam takie podejście - wiadomo, same tabletki Cellulitu nie zwalczą, ale zawsze coś mogą pomóc :)

      Usuń
  4. Radziłabym się zaopatrzyć jeszcze w jakiś lek osłonowy na żołądek - te suplementy potrafią skatować śluzówkę (przekonałam się na własnym przykładzie tylko, że ja brałam co innego) Ciekawa jestem ich działania. Nigdy nie brałam tabletek na cellulit bo nie miałam z tym nigdy problemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie zaprzestałam kuracji CelluOFF'em, ale jesli wrócę - to na pewno skorzystam z Twojej rady, bo jednak niewarto kosztem jednego, niszczyć drugie.

      I zazdroszczę Ci, wiesz? *_*

      Usuń
    2. Ja niestety zniszczyłam sobie żołądek przez branie L-karnityny i jakiegoś spalacza tłuszczu kiedy w zeszłym roku w kwietniu intensywnie ćwiczyłam. Nie brałam żadnego leku osłonowego po mimo, że regularnie i dobrze jadłam. Skończyło się na kilku szpitalach a do tej pory jeszcze nie wyleczyłam żołądka. :( Także tak przestrzegam każdą z Was na ten temat. Lepiej brać osłonowe do tych suplementów niż potem przez kilka lat Contix :)

      Usuń
  5. Ciekawy post i świetne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  6. nie biorę żadnych suplementów ale to raczej z lenistwa i zapominalstwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja właśnie przedłużyłam kurację celluoff :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja już któryś raz czytam o tych tabletkach i coraz bardziej mnie kuszą. Moim demotywatorem jest jednak sport.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajnie się czyta ten post :) Zdjęcia są super! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Haha patrząc na miniaturkę zdjęcia myślałam, że to jakieś naboje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdjęcia super! A recenzja tylko zachęca, by jak najszybciej kupić to cudo i brać, brać, brać....

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja skorzystałam z ich akcji gdy można było zamówić próbki, ale wiadomo że po 10 dniach trudno ocenić efekty

    OdpowiedzUsuń
  13. brzmi kusząco a ile to cudeńko kosztuje??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ceny w internecie są bardzo różne, jednak można kupić trzy opakowania już za 100zł

      Usuń
  14. Pomocna i zachęcająca recenzja, może i ja się skuszę...

    OdpowiedzUsuń
  15. Cena dość wysoka jak na suplement diety, ale skoro czyni cuda ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Brałam te pastylki, ale okropnie mnie żołądek bolał :/

    OdpowiedzUsuń
  17. jedyny suplement jaki przyjmuję to l-karnityna przed siłownią:)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...